16 stycznia 2009

No i co, że nie lubię Edyty G., a to tak podobny głos. Co z tego, skoro ta piosenka tak na mnie działa, że mogłabym teraz słuchać jej non stop. Jeszcze kilkanaście dni temu wracając z W-wy było mi ciepło na sercu jak jej słuchałam. Teraz jadąc ulicami miasta łzy spływają po policzku... Co z tego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz :)