30 kwietnia 2009

Gubię się w gąszczu swych uczuć i myśli. Znowu zaczynam kogoś bardzo lubić, a jednocześnie się przed tym bronię. Już raz pozwoliłam czemuś takiemu przejść obok. Chyba trochę żałowałam, tam w środku... bo było ekscytujące, bo było inne i pełne nadziei. Teraz mam wrażenie, jakby historia się powtarzała. Czuję lęk. Może los znowu daje mi szansę, a może to kolejna próba? Znowu czuję tę przyjemność z codziennych rozmów. No właśnie... i dziś kiedy tej rozmowy nie będzie poczułam taką pustkę. Wróciły nagle wspomnienia. Wróciły myśli i łza na policzku... Rok temu o tej porze, wracaliśmy z wyprawy w Zakopanem. Rok temu byliśmy szczęśliwi. Byłam najszczęśliwszą kobietą pod słońcem. Dziś On chce powrotu, a ja? Czego chce ja? Ja czuję lęk i nie wiem czego się trzymać. Pragnę szczęścia, tylko z kim to szczęście znajdę? Stoję na rozdrożu i mam wybór. Z jednej strony to co znam, a jednocześnie się tego boję. Boję, że znowu odrzucę nowe, bo będę chciała dać kolejną szansę znanemu. Dam szansę i znowu się zawiodę. To nie pozwala mi żyć chwilą i po prostu spróbować. Z drugiej strony to czego nie znam, a jestem ciekawa. Nowa szansa? Nowe szczęście? A jednak lęk i wątpliwości co wybrać. Wciąż kocham i jeszcze we mnie nadzieja.
Chciałabym spokoju w serduchu. Żeby spełniło się to co mówił A.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz :)