23 czerwca 2009

Specjalnie dla mnie nazbierał dziś maków na łące. Zapukał do drzwi z bukietem.
W rozmowie, słowa "...kiedy już będziemy małżeństwem...", były tak naturalne, że mimo mego zaskoczenia nawet nie zareagowałam. Ej! To dzieje się naprawdę.
Zaplanował wakacje i zrobił mi niesamowitą niespodziankę. :)

20 czerwca 2009

Kiedy nie ma Go obok mnie, jest mi źle.
Jestem zmęczona tą sesją, brakiem snu i nerwy dają o sobie znać, czy po prostu się uzależniłam? On mówi "to dobrze", a ja myślę, że bardzo się zaangażowałam i choć nie mam powodów, to czuję jakiś lęk. Ten lęk wynika z przeszłości do której nie chcę wracać i zwyczajnie muszę zapomnieć. Wiele rzeczy jest tak innych i czasem niepojętych dla mnie. Nauczyłam się żyć w innym świecie i ten obecny, którego się uczę, jest taki niesamowity i zaskakuje mnie na każdym kroku. Przyjemnie zaskakuje.
Już nie chcę bez Ciebie być.

15 czerwca 2009

Wywołujesz uśmiech na mej twarzy w najpochmurniejszy dzień. Zjawiasz się i przytulasz, kiedy tak bardzo tego potrzebuję. Jesteś tuż obok, a nie gdzieś daleko. Jesteś już teraz, a nie później. Robisz wszystko, by spędzić ze mną wieczór. Gdy jestem smutna natychmiast chcesz być przy mnie, chcesz porwać i nie puszczać już. Dajesz mi tyle, ile nie dostałam jeszcze nigdy. Nawet nie sądziłam, że mogę dostać tak wiele.

14 czerwca 2009

Cztery dni i trzy noce. We dwoje. Był grill ze znajomymi i była moja pierwsza przejażdżka Jego autem, ale tym razem nie na siedzeniu pasażera. Sobotnie leniuchowanie w łóżku i filmy, kiedy za oknem padał deszcz. Wspólne robienie masy rzeczy.
Poznajemy się w każdy możliwy sposób. Wyśmienicie.
To się nazywa Szczęście. :)