31 lipca 2009

Już prawie spakowana. Dzisiaj już nocuję u D., bo wyjeżdżamy o 4 i nie ma sensu by jechał przez miasto po mnie. Wpadnie po mnie wieczorem, zrobimy zakupy i spać, coby odpocząć przed trasą.
Wczoraj rozmawialiśmy, że będziemy mieli siebie przez całe 2 tygodnie. Zażartowałam, że będziemy się mieli dość, a D. przybrał taki wyraz twarzy... Wiedziałam, że jakaś myśl Mu się w głowie zrodziła. Nie chciał powiedzieć, ale wierciłam mu dziurę.
- Co tam wymyśliłeś?
- A co jak naprawdę będziesz miała mnie dosyć?
- Myślisz, że nie wytrzymam z tobą? Zobaczymy. ;)
- Teraz 2 tygodnie, a później całe życie. :)
- No właśnie, damy radę. ;)
Zadowolony wycałował i wyściskał mnie.

Ostatnio byłam razem z tatą odwiedzić dziadka i babcię. Rozmawiałam sobie tak z babcią, pytała kiedy, na ile i gdzie jedziemy. Nagle wystrzeliła z tekstem "a co jeśli wrócicie we trójkę?". Miałam ubaw, wszyscy się śmialiśmy. Przyznam, że mnie zaskoczyła. :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz :)