12 lipca 2009

Z okazji imienin zostałam zaproszona na kolację. Urocza atmosfera i przepyszne Sushi. Później powrót do domu i wspólne łóżko. Znowu mogłam bezpiecznie zasypiać w Jego ramionach. O imieninach pamiętała również siostra i mama D. Strasznie miło, bo moja rodzinka niestety zapomniała. Pamiętali jeszcze M. z E.
Dzisiaj pobudka u Jego boku, wyprawa na giełdę obejrzeć autka, kościół i obiad. Zapiekanka z rybą wyszła pyszna. Później krótka wyprawa na rynek, bo miał sprawę do załatwienia. Ja znalazłam kilka fajnych rzeczy i  myślę, że można by się wybrać kiedyś na zakupy. :)
Rodzinka wybyła na działkę, więc odpoczywam od piątku. Tylko auto zabrali i teraz jak bez ręki trochę. ;) Trzeba o własne się postarać, koniecznie.
Czuję się naprawdę kochana.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz :)