20 sierpnia 2009

Mam już swój własny kubeczek w domu D. Przed wyjazdem podarowała mi go siostra D. :) Czuję się tam w 100% akceptowana, niczym członek rodziny już.
Przedwczoraj D. mówił, jak to Jego mama chwaliła mnie przed dobrymi znajomymi rodziny. Milusio, a to że D. był strasznie dumny to nie wspomnę. ;) Poza tym przyjechał z pięknymi, żółtymi i dużymi słonecznikami. Trzy słoneczka stoją na biurku i spoglądają na mnie z ukrycia.
Misiek kusi mnie i już planuje kolejny wypad do Hiszpanii w grudniu/styczniu. Byłoby fajnie, ale zobaczymy jak fundusze pozwolą no i czas.

Lubię kiedy czesze moje włosy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz :)