6 września 2009

Kolejny weekend razem bez przerwy. W sobotę zdany egzamin, obiad u D., popołudniowy piknik lotniczy i wieczorne zakupy. Niedziela po części upłynęła w łóżku, bo pogoda taka senna, że odespaliśmy co się dało. ;) Kolejna wyprawa na giełdę, by rozejrzeć się za nowym autkiem.
Całą masę zdjęć z z dzieciństwa przejrzeliśmy. Jaki On słodki chłopczyk był. :) Teraz ja muszę naszykować swoje pamiątki. Zawsze bardzo lubiłam oglądać zdjęcia, szczególnie te stare, na papierze. Teraz tak mało się wywołuje, bo wszystko cyfrowe na komputerze. Za każdym razem sobie obiecuje, że kilka wywołam i nic. Pora to zmienić.
Uwielbiam te nasze rozmowy. Tę zgodność i zrozumienie. Nie wiem jakim cudem, ale od czasu jak się poznaliśmy, On czytał w moich myślach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz :)