28 września 2009

Od piątku wieczór Razem. Odwiózł mnie dopiero późnym wieczorem w niedzielę, a ciągle nie możemy się nabyć ze sobą. Model sklejony. :)
Przyszła "paskuda" i fatalnie od rana było. Zresztą nadal dokucza. Na szczęście był D. i przytulił, pogłaskał aż usnęłam, bo z bólu łzy leciały.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz :)