1 października 2009

Ostatni bardzo zły sen, zła wróżba. Wczoraj dorwana na chwilę gazeta i artykuł. Pozbierałam wszystko w jedno i dziś mi źle. Martwię się i boję strasznie, choć On uspokaja, że wszystko w jak najlepszym porządku. Wcześniej nawet nie pomyślałam, że to może być coś innego. Przeraża mnie myśl, że mogłoby mi Go zabraknąć. Przecież to jest to Szczęście, którego szukałam. Jest strach i wiara, że wszystko będzie dobrze, choć łzy spływają po policzku. Nigdy nie czułam się tak kochana, tak potrzebna.
Nie wierzę, że Bóg mógłby być tak okrutny.
Kocham nade wszystko i wiem, że to na Niego czekałam. :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz :)