6 października 2009

Robi mi się tak przyjemnie ciepło w sercu, gdy podczas wzmianki o dzieciach, domu, rodzinie, czy to w rozmowie czy w oglądanym wieczorem filmie, On przytula mnie mocniej, całuje i przytakuje z uśmiechem.
Kocham te Jego spontaniczne wyznania.
"Teraz to ja się tobą zaopiekuję."

Coraz częściej pojawiają się rozmowy o mieszkaniu. Widzę, że chodzi Mu to namiętnie po głowie i nie daje spokoju.

P.S.
Przypomniało mi się właśnie, że w tym całym moim pamiętniku jest jeden jedyny wpis, który został ukryty jakiś czas po jego napisaniu. Jest to wpis z 15 sierpnia 2008 roku. Właśnie go przeczytałam i zdałam sobie sprawę, jak wcześnie wiedziałam, że pora na zmiany. Potrzebowałam ponad 4 miesięcy, żeby zrobić odpowiedni krok. Krok, który odmienił całe moje życie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz :)