8 listopada 2009

Ponownie od długiego czasu, moje myśli zaczęły krążyć wokół dziecka. Kiedy widzę te ubranka, zabawki, dzieci na ulicy, wózki, matki w ciąży, czytam wypowiedzi na forach... coś we mnie się odzywa. Nie umiem przejść obojętnie nie uśmiechając się i nie zaczynając myśleć. Z każdym dniem jest to coraz silniejsze i czuję, że na nowo obudziły się we mnie pragnienia. Pragnienia, które efektywnie zostały uśpione jakiś czas temu przez K.
Teraz wszystko się pozmieniało i chociaż wiem, że to jeszcze nie pora, to jednak pewne rzeczy się dzieją. Otwieram się? Czy może coś we mnie pęka? Dziś przyznałam się do tych moich rozmyślań przed D.. Wcześniej były to tylko luźne rozmowy - "kiedyś... ".
Chciałabym... więcej niż naszej dwójki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz :)