16 grudnia 2009

Dzisiejsza niespodzianka D. niesamowicie poprawiła mi humor i  pozwoliła oderwać od tego wszystkiego. Ze śmiechu boli mnie brzuch i policzki. Choć troszeczkę się domyślałam, że to żaden wernisaż nie będzie, to jednak wielki buziak dla D. :)
Słusznie krążą tak dobre opinie o "Szalonych nożyczkach". Naprawdę warto się wybrać. Szczególnie zimą, kiedy aura ponura, słońca mało i nie trudno o gorszy nastrój. Idealne lekarstwo na wszystkie smutki.
A propos zimy, to pięknie sypie śnieg... bajkowo. Ponieważ prószenie nie ustaje, D. mi  odśnieżał autko. :) Przypomniał mi, że w jednej z naszych pierwszych rozmów wspomniałam, jak to znowu muszę odśnieżyć samochód. Heh... nawet mi przez głowę nie przeszło, że kilkanaście miesięcy później to on będzie zgarniał płatki z moich szyb. ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz :)