1 grudnia 2009

Zobaczymy jak to wszystko się poukłada z dziadkiem. Staram się nie rozmyślać, bo i tak już stresów mam dość.
W głowie natomiast kwestia wspólnego mieszkania. Trzeba przemyśleć i zaplanować sensownie. Chociaż i to nie jest łatwe, bo obecny czas jest tak niepewny, że nie wiadomo na co w pierwszej kolejności będą potrzebne pieniądze. Z dnia na dzień może się wszystko wywrócić do góry nogami. No ale plan się przyda i stopniowa realizacja na pewno da siłę, by przetrwać to co obecnie. Jedno jest pewne, chcę już tego naszego wspólnego życia. Oboje nie chcemy zwlekać nie wiadomo jak długo. O dzieciach nie myślę tylko ja.
Mam nadzieję, że dzisiejsze kolokwium będzie z głowy. W piątek egzamin.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz :)