29 marca 2013

Święta, święta, święta...

W ogóle nie czuję, że to już Wielkanoc. Pewnie przez pogodę, co zrobić. Bardziej pasowałaby choinka i prezenty, a nie jajka i koszyczki. Jakieś tam porządki porobione, ale bez przesady. Wiosny nie czuję, to i chęci mniej. Zresztą sprzątam na bieżąco, bo bałaganu nie lubię.
Tydzień zleciał, nawet nie wiem kiedy. Dziś zwolnili mnie z pracy trzy godziny wcześniej i teoretycznie miałam czas na pisanie pracy. Oczywiście tylko teoretycznie, bo nim się do tego zabrałam... Mam całe dwie strony! Wow! Szał! Powoli się wkręcam, oby tak dalej i będzie z głowy. Jeszcze tylko 58 stron. ;)

Korzystając z okazji - Wesołych Świąt moi Drodzy! 

25 marca 2013

Poniedziałki

Lubię te poranki, kiedy budzą mnie promienie słońca. Niby 6.00 rano, a za oknem już tak jasno. Nawet poniedziałek wydaje sie być lepszy w takich okolicznościach. Jeszcze tylko jutro i tydzień będzie się zbliżał ku końcowi. Wiem, wiem... to nudne, ale ostatnio tylko ta świadomość sprawia, że nie odczuwam aż tak bardzo zużycia materiału.
Wczoraj zrobiłam kolejne zakupy ślubne. Buty i ozdoba do włosów jest. Na dobrą sprawę mam już wszystko to co najważniejsze. Zostało bolerko i welon, ale to już nie problem - od czego są zakupy przez internet.

Po powrocie z pracy zrobiłam naleśniki. Teraz najedzona czuję, że sen zamyka mi powieki. Może chwila lenistwa przed powrotem Narzeczonego?

24 marca 2013

Niedzielny wieczór


Nie lubię niedzielnych wieczorów przez tę świadomość zbliżającego się poniedziałku... Przydałby mi się jakiś dłuższy urlop. Przede wszystkim skupiłabym się napisaniu pracy magisterskiej. Zaczyna mi to spędzać sen z powiek. Najwyższa pora ostro zabrać się za pisanie.
Tymczasem za oknem w dalszym ciągu ziąb. Nawet kocica z utęsknieniem wypatruje pierwszych oznak wiosny.

  

23 marca 2013

Gdzie ta wiosna?

Gdzie ta wiosna Drodzy Państwo?
Za oknem śnieg, a na termometrach temperatura sporo na minusie. Jedyny plus taki, że dziś wreszcie wyjrzało słonko, a wraz z nim dotarł lepszy humor i energia do działania. Co prawda z pisania pracy magisterskiej wiele nie wyszło, ale przynajmniej zaczęłam. Teraz powinno ruszyć. 
Miałam dziś okazję wypróbować kolejny przepis i zaserwowałam mojemu D. oraz Jego siostrze, która złożyła nam wizytę, pyszne, ciepłe drożdżówki z serem. Pychota!

W tym tygodniu doszły zaproszenia i podziękowania dla gości. Bardzo ładnie to wyszło. Podziękowania w formie aniołków będą idealnie nadawały się na winietki. Takie 2w1. :) 

Za tydzień już Święta, a ja zupełnie ich nie czuję. Generalnie z Wielkanocą mam ten problem, że nie przeżywam jakoś specjalnie tych świąt, ale w tym roku... Chyba przez ten śnieg. Aura lepiej pasuje do Bożego Narodzenia.