12 czerwca 2013

Obiad

Siedzę przy kuchennym stole i czekam na powrót Przyszłego. Dziś jemu przypadły zakupy warzyw, a ja chcę zrobić zupę-krem w marchwi. Niestety bez składników nic z tego. Tak czekam i podjadam, bo pusty żołądek daje o sobie znać, a Przyszłego nie widać. Chcę obiadu!


Źródło: www.tumblr.com


Nad głową wciąż wisi mi praca magisterska, muszę w końcu wziąć się w garść i ją dokończyć. Obronę co prawda już na pewno zostawiam na jesień, ale przecież nie będę się z tym bawiła tak długo. Mam już ochotę na beztroskie wieczory z książką i kubkiem gorącej czekolady.

1 komentarz:

  1. krem z marchwi brzmi bardzo smacznie:) a z pracą dyplomową chyba zawsze tak jest, że ciężko się zabrać.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz :)