19 lipca 2013

It's worth it

Oglądaliście kiedyś "Legalną blondynkę"?
Część pewnie tak, a część na pewno słyszała.

Niby to taka głupia komedia, ale mnie jakoś przypadła do gustu i zawsze kiedy leci w tv, to mimowolnie zostawiam ten kanał.

Za co lubię ten film?
Za przesłanie.


Źródło: www.kootation.com


Za każdym razem daje mi takiego małego kopniaka do działania. Słyszę taki wewnętrzny głos "daj sobie szansę, dasz radę!". Przecież dla chcącego nic trudnego. Wystarczy uwierzyć w siebie, w swoje możliwości, a wiele rzeczy jesteśmy w stanie osiągnąć. Często nie zdajemy sobie nawet sprawy, jakie umiejętności posiadamy. Ja niestety muszę się przyznać, że niejednokrotnie brakuje mi wiary w swoje możliwości. Co prawda teraz jest już dużo lepiej niż kiedyż, ale nadal nie jest to jest stu procentowa satysfakcja. W dalszym ciągu mam wrażenie, że wiele rzeczy nie jest dla mnie, że sobie z nimi nie poradzę, że nie posiadam wystarczającej wiedzy i doświadczenia. Wiem też doskonale, że takie podejście bardzo mnie ogranicza, skreśla mnie w przedbiegach tam, gdzie miałam szansę na sukces. Potrzebuję zebrać w sobie wiele sił, żeby jednak ruszyć do przodu mimo barier.

Mimo tego wysiłku robię to - walczę z brakiem wiary w siebie. To już kolejny rok, kiedy taką walkę toczę i widzę efekty. Nie mam już problemów z odezwaniem się w grupie. Mówię to co myślę i nie przejmuję się opinią innych. Zwykle okazuje się, że mój tok rozumowania jest prawidłowy, a niejednokrotnie okazywał się strzałem w dziesiątkę. To też dodawało mi pewności do kolejnych kroków. Przecież skoro udało się raz, to znaczy, że nie jest tak źle. Jednak mogę, potrafię! Przecież zwycięzcy osiągnęli sukces właśnie dzięki odwadze.

8 komentarzy:

  1. Wystarczy czasem spróbować, by zrozumieć jak słuszny i wartościowy był ten krok, ale najgorzej właśnie ruszyć. Mnie nie ogranicza brak wiary w siebie, a strach przed kompromitacją,.. każdy nosi w sobie jakiś lęk, który musi pokonać, by osiągnąć swój sukces :).
    pozdrawiam:-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strach przed kompromitacją też odczuwam, ale własnie z powodu wystarczającego braku wiary w siebie.
      Ryzykuję, najwyżej się skompromituję, ale do odważnych świat należy. ;)

      Usuń
  2. Schowaj starch na bok i uwierz w siebie bo naprawdę warto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ta świadomoć, że warto daje dużo sił. :)

      Usuń
  3. Uwielbiam "Legalną blondynkę". Właśnie za przesłanie. Że jak czegoś chcesz i będziesz się starać, to osiągniesz wszystko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Widzę, że i Ty dostrzegłaś w filmie to co ja.

      Usuń
  4. Ja akurat należę do tych osób, które "Legalnej blondynki" nie oglądały, ale widzę, że muszę to nadrobić, bo i mnie przydałby się jakiś kopniak i motywacja do działania :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz :)