16 lipca 2013

Śmiech to zdrowie

Chyba każdy z nas niejednokrotnie słyszał powiedzenie "śmiech to zdrowie". Tylko czy każdy zdaje sobie sprawę ile w tym prawdy? 


Otóż śmiech, niczym sport, wpływa na wiele narządów naszego ciała. 
Podczas śmiechu, dzięki szybszemu biciu serca, nasz organizm zostaje lepiej dotleniony. Oddech się pogłębia i zamiast 0,5 litra dostarczane jest 1,5 litra tlenu.


Źródło: www.tumblr.com


Wiele dobrego dzieje się także dla mięśni. Zastanawialiście się, które mięśnie są aktywne w trakcie śmiechu? Po pierwsze poprawia się sprawność mięśni klatki piersiowej, w tym mięśni brzucha i żebrowych, które w trakcie śmiechu są pobudzane do pracy. Wpływa to na poprawę krwiobiegu. Oczywiście nie można zapomnieć o mięśniach twarzy, dla których śmiech jest idealnym masażem. 

Śmiech pozytywnie wpływa także na nasz układ odpornościowy, bowiem zwiększa ilość wydzielanych leukocytów. W trakcie śmiechu w organizmie zwiększa się też ilość wydzielanych endorfin, tzw. hormonów szczęścia, które uśmierzają ból i uspokajają. Właśnie dlatego ludzie uśmiechnięci rzadziej chorują i szybciej radzą sobie z różnego typu dolegliwościami, jeśli już dotknie ich choroba. Zdaniem lekarzy, aż 70-80% schorzeń spowodowanych jest smutkiem i napięciem emocjonalnym. 

Śmiech dodaje nam energii życiowej, zwiększa chęci do działania, rozładowuje złość i pomaga w walce ze stresem. Pobudza pracę mózgu i pamięć. Podobno śmiech może też wydłużyć życie o około 10 minut. Dodatkowo pobudzana jest praca wątroby, trzustki, śledziony i jelit, dzięki czemu poprawie ulega trawienie i przemiana materii. Jedna minuta śmiechu, to 12 kalorii mniej. 

Śmiech może działać leczniczo, obecnie popularne jest stosowanie terapii śmiechem w szpitalach. 

Warto się śmiać!


"Nigdy nie przestawaj się uśmiechać, nawet jeśli jesteś smutny, 
ponieważ nigdy nie wiesz, kto może się zakochać w twoim uśmiechu"
- Gabriel García Márquez


Źródło: www.tumblr.com


Szkoda, że nasze społeczeństwo na ogół jest takie smutne. Ciężko o uśmiech w tramwaju, sklepie, pracy czy na chodniku. Zazwyczaj ludzie pędzą z naburmuszonymi minami, a kiedy się do nich uśmiechniesz, to się krzywią albo nie reagują. Wielu odpowiada "a z czego ja mam się śmiać". Przecież to nic nie kosztuje, a o ile milej, kiedy na ulicy ktoś obcy się uśmiechnie, albo pani przy kasie w sklepie odpowie uśmiechem na uśmiech.


Często się śmiejecie? Czujecie pozytywne skutki śmiechu?

4 komentarze:

  1. No niestety takie mamy społeczeństwo. Jak się nie chcą uśmiechać to trudno, ich sprawa, my bedziemy zdrowsze :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Dlatego ja uwielbiam się śmiać... czasem nawet do rozpuku, aż mnie brzuch boli :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam się śmiać :) :) :) Nawet dzisiaj publikowałam zabawne reklamy motocykli na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. :) śmiać się trzeba, nie ma co być ciągle poważnym ;)

    przeczytane wszystko jednym tchem ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz :)