9 sierpnia 2013

Rekrutacyjny sukces

We wtorek telefon i zaproszenie na rozmowę w środę. Bardzo fajna, godzinna rozmowa i krótki test. Wczoraj ponowny telefon i propozycja współpracy. Zapowiada się ciekawie, ale jest jedno 'ale'. Przez 6 miesięcy umowa zlecenie za niezbyt wygórowaną stawkę, później negocjacje. Jednak mimo wszystko jestem szczęśliwa, jest praca, jest szansa na zdobycie kolejnych doświadczeń i naukę czegoś nowego. Jestem pozytywnie nastawiona, w razie czego dalej szukam, bo nie ma co stać w miejscu. Jeszcze tydzień wolnego i zaczynam.


Źródło: www.weheartit.com


W związku z zaistniałą sytuacją trochę pokrzyżowały nam się plany wrześniowe i chyba przesuniemy starania  o maluszka do grudnia. Trochę nam przykro, ale z drugiej strony, to tylko chwila i szybko zleci. Póki co zostawimy wszystko losowi, co ma być to będzie i tyle. W razie jeśli okaże się, że praca nie jest taka jak się spodziewałam, to nie będę się wstrzymywała. Mimo wszystko dziecko jest dla mnie/dla nas na pierwszym miejscu, jeśli chodzi o najbliższe plany.

15 komentarzy:

  1. gratulacje, i gratulacje starania się o maluszka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :)

      Co do maluszka, to pora najwyższa, a poza tym oboje bardzo tego pragniemy.

      Usuń
  2. Moje gratulacje! :)
    A z maluszkiem... co się odwlecze, to nie uciecze. To tylko 3 miesiące, będziesz miała czas, by się solidnie przygotować na jego przyjście - przegląd u stomatologa, badanka, kwas foliowy, itd... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :)

      Co do starań, to o tym samym pomyślałam, bo niestety póki co nie wyrobiłam się ze stomatologiem i badaniami. Kwas biorę już rok, bo nigdy nie wiadomo w naszym przypadku. :)

      Usuń
    2. No widzisz... to najpierw przebadaj się, zrób sobie podstawowe badania: TSH przede wszystkim, morfologię, glukozę na czczo, lipidogram, transaminazy, koagulogram... tak żebyś miała pewność, że wszystko jest dobrze... i jesteś gotowa na małego człowieczka :)

      Usuń
    3. O tsh wiedziałam, planowałam też toksoplazmozę, bo mam kota od wielu lat.
      Czy faktycznie muszę robić badanie na przeciwciała żółtaczki (byłam szczepiona 10 lat temu jakoś)?

      Usuń
    4. Na Hbs przeciwciała i antygen dostaniesz skierowanie jak zajdziesz w ciążę, tak samo na toksoplazmozę, różyczkę i cytomegalię.
      Choć ja z ciekawości jakiś czas temu sobie zrobiłam na toksoplazmozę, cytomegalię i różyczkę i wyszły mi wysokie miana IgG... tzn. że przeszłam te choroby i mam już przeciwciała, ale kiedy i gdzie to nie mam pojęcia...? :/

      Usuń
    5. Heh :) Ja na różyczkę nie chorowałam, dlatego się też zastanawiałam, ale ostatnio pomyślalam, że da skierowanie to pójdę. Nie ma co przesadzać chyba.

      Usuń
    6. Dokładnie, na pewno dostaniesz skierowanie i to chyba parę razy. Z tego co widzę w Lux Medzie jak pobieramy krew kobietom, to w określonym trymestrze są określone badania. Od razu w systemie możemy przewidzieć, która jest w ciąży, a która nie :D

      Usuń
    7. Dziekuje za informacje :)

      Usuń
    8. Nie ma za co... polecam sie na przyszłość :)

      Usuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz :)