10 października 2013

Gotowy

Niby dzieci planowaliśmy, niby rozmawialiśmy o tym nie raz, a jednak kiedy przyszedł ten "odpowiedni" i dawno wyznaczony czas, to zrobiło się jakoś dziwnie. No bo niby to już? Kiedy to zleciało?

Fajnie, a jednak obawy jakieś są i to nie tylko ze strony kobiety. Mąż teoretycznie zdecydowany i gotowy, w praktyce został jakby zaskoczony sytuacją. Kiedy to już uświadomił sobie powagę sytuacji, potrzebował kilku dni... i nocy, żeby się z tym "przespać" i oswoić. Przemyślał, ułożył w głowie i zaskoczył mnie w ostatni piątkowy wieczór zadając pytanie: "A kiedy będziesz sprawdzać czy mamy dzidziusia? Bo wiesz, ja już bardzo bym chciał takie maleństwo". Wzruszyłam się i poczułam, że On jest naprawdę gotowy na zostanie ojcem i to jest Jego wewnętrzna decyzja. 



Źródło: www.dianegottsman.com


Podczas wieczornej lektury, leżąc już w łóżku, zaczął głaskać mnie po brzuchu i z uśmiechem powiedział - "to co, będzie musiał się tu zmieścić".

Decyzja o dziecku, to decyzja dwojga - kobiety i mężczyzny.


Źródło: www.tumblr.com


5 komentarzy:

  1. Wiesz, że kibicuję Wa, ogromnie :)
    Kciuki zaciskam i czekam na rosnący brzuszek.

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja zazdroszczę... bo wiem, że mój to chyba jeszcze aż tak do końca nie jest gotowy... ale niestety ze względu na moje leczenie zaczęliśmy już starania, bo nie wiadomo kiedy się uda i czy w ogóle się uda... Dlatego weźmiemy to, co los nam przyniesie... prędzej, czy później i zmierzymy się z tą rzeczywistością razem :)

    A za Was trzymam kciuki! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pieknie napisane...ciagle czekamy, bo to, bo tamto... a jeszcze moze pojedziemy an dluzsze wakacje, a moze nowa praca... mimo, ze oboje, juz gotowi jestesmy i wiemy, ze juz sie zbliza... to jeszcze czekamy...ale juz niedlugo :) powodzenia!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz :)