14 października 2013

Przemyślenia


Mam świadomość tego, że zmiany są często nieuniknione i nie nastawiam się, że te zmiany muszą być na minus, wręcz przeciwnie. Nie raz się przekonałam, że zmiany były dobre, a strach przed nimi wręcz zupełnie niepotrzebny i nieuzasadniony. Ludzie bojący się zmian nie robią nic, a tym samym stoją w miejscu.

Ja chyba jestem zbyt zmienna, żeby tak stać w miejscu, lubię kiedy coś się dzieje. Lubię emocje i lekką adrenalinę, i póki co potrafię wyczuć jaki poziom tych emocji jest mi niezbędny. Steruję nimi, stawiam granice i je burzę.

Nie wiem czy to źle, czy dobrze, ale mam poczucie, że każda przemyślana zmiana, może przynieść coś dobrego. Wiem też, że wokół są osoby rozumiejące mnie i moje postępowanie przynajmniej w takim stopniu, jaki jest mi w tym momencie niezbędny. 


Źródło: www.tumblr.com



3 komentarze:

  1. Sama wiesz najlepiej, jakiej zmiany Ci potrzeba... :) Tak więc kieruj sie tym...

    OdpowiedzUsuń
  2. Zmiany sa potrzebne, oczywiscie zmiany na lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W moim życiu w większości zmiany są przemyślane. Jestem chyba nazbyt zorganizowana by pozwolić sobie na porywanie się z motyką na słońce pod wpływem impulsu.
    Warto się trzymać tej myśli, że zmiany przyniosą coś lepszego.
    Mimo wszystko trzeba przecież iść do przodu =]

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz :)