28 listopada 2013

Odpoczywamy

Wieczory bywają ciężkie, choć z dnia na dzień jakby coraz lepiej. Męczą mdłości i bóle brzucha po całym dniu, a po 21 sen ciśnie się na oczy. Obecny tydzień spędzam w domu, z racji lekkiego przeziębienia, i nadrabiam zalegości w odsypianiu.

Dziś już 9 tydzień i 1 dzień. Waga trochę ruszyła w górę, a spodnie powoli robią się ciasne, co niejednokrotnie zmusza mnie do odpięcia guzika. Ponadto jakis taki większy zmarzlak się ze mnie zrobił, nawet do łóżka zakładam skarpety. Jeśli chodzi o apetyt, to nadal dopisuje, ale wszystko w normie. Jedyne do czego mnie nie ciągnie to słodkości, jeden cukierek czy kawałek ciasta, to takie maksimum. Po większej ilości jest mi niedobrze.

Najbliższa wizyta czeka nas 12 grudnia. Wtedy też dokładniej przyjrzymy się naszej Kruszynce.

Póki co, nawet pogoda sprzyja odpoczynkowi w łóżku.


4 komentarze:

  1. Korzystaj z odpoczynku póki możesz:) i dużo zdrówka dla Was:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Duzo zdrowka Wam zycze :))

    http://live-laught-love00.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz :)