11 listopada 2013

Pierwsza wizyta

Pierwszą wizytę u ginekologa mieliśmy umówioną na 7 listopada. Byliśmy na miejscu jeszcze kilkanaście minut przed osiemnastą. Emocje wzięły górę i siedząc przed drzwiami gabientu, zaczęłam się denerwować. Dopiero kiedy przyszła nasza kolej, stres minął jak ręką odjął.

Niestety na USG serduszka jeszcze nie ujrzeliśmy. Ciąża jest młodsza i w 6t1d widać było jedynie pęcherzyk i 4 mm ciałko żółte. Mąż zaczął odmierzać sobie te cztery milimetry między palcami i uśmiechnął się taki zadowolony. Ten widok wywołał chyba większe emocje w nim, niż we mnie. Przede wszystkim nie pozwala mi myśleć inaczej niż pozytywnie. Przy następnej wizycie już na pewno ujrzymy nasze Maleństwo.


Źródło: www.tumblr.com

2 komentarze:

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz :)