31 stycznia 2014

Towarzysz

Przyszła zima i nie odpuszcza. Temperatury poniżej zera w połączeniu z silnym wiatrem dają w kość. Jednego dnia opady śniegu, kolejnego marznący deszcz i tak na zmianę. W efekcie oblodzone chodniki wrogo wyglądają spod śniegu. Jeden zły ruch... i leżymy.

W takie dni jak te ostatnie, kiedy z domu aż nie chce się wychodzić, dobrze mieć towarzysza. 


Mimo, iż czasem wkurza i robi na złość...


... to potrafi sprawić wiele radości.

 

24 stycznia 2014

Pierwsze ruchy

Okruszku...

Pierwszy raz poczułam Cię 20 stycznia 2014 roku. To był 16t5d ciąży. Przebudziłam się w nocy, a Ty jakbyś zapukał w brzuszek dwa rady. Wtedy nie wiedziałam jeszcze czy to jawa czy sen... Przez trzy kolejne dni dawałeś mi delikatne sygnały. Za każdym razem były to dwa stuknięcia, jakby maleńki balonik pękał tuż pod skórą. 
Od wczoraj aktywność naszego Maleństwa wzrasta. W tej chwili też czuję jak wierci się w brzuszku i stuka raz po raz. 

Niesamowite uczucie...


Źródło: www.tumblr.com


Wczorajsze usg ujawniło, że największe marzenie męża spełniło się. Będzie synek!

22 stycznia 2014

Byle pracować

Pracownicy wielkich korporacji, to pracownicy taśmowi XXI wieku. Każdego dnia wykonują pojedyncze czynności do których nie jest potrzebne ani wykształcenie, ani doświadczenie. To tylko trybiki wielkiej machiny. Takiego pracownika nie trzeba dobrze wynagradzać, bo niewiele wysokich kwalifikacji. 

Nie ten to inny - on też szybko się nauczy.

Nawet kilkuletnie doświadczenie nie ma żadnej wartości na rynku pracy. Pracownik jest wyuczony do pracy w danej firmie, na danym oprogramowaniu i według konkretnych procedur, które nie są stosowane nigdzie indziej. Taka wiedza nie jest potrzebna nikomu poza byłym pracodawcą. Brutalna rzeczywistość.

Nie ma tu miejsca na pracę rozwojową i dobrze płatną, a o ścieżce kariery i awansie możemy tylko pomarzyć.

A jednak! Mimo wszystko tłumy napierają drzwiami i oknami do tych "cudownych" korporacji, by znaleźć się pod ich "skrzydłami". Później siedzą tam latami, by stwierdzić, że nic nie osiągnęli. 
I co? I nic!

Siedzą dalej i nic nie robią ze swoim życiem...


Źródło: www.tumblr.com

18 stycznia 2014

Leniwie

Czas płynie spokojnie i dość leniwie. Jednego dnia jest lepiej, żeby następnego znowu było gorzej. Póki co większość czasu spędzam w łóżku, bo tak najwygodniej. Pobolewaniem brzucha kończy się gotowanie, sprzątanie czy wyjście po małe zakupy. Wszystko rozkładam w czasie, żeby nie przesadzić.

Oczywiście we wszystkim co robię towarzyszy mi nasza rozrabiara, która jakby dorastała?




Pogoda niestety nie sprzyja spacerom, a tego brakuje mi najbardziej. Tymczasem za oknem wciąż deszcz... Uroki bezśnieżnej zimy.



8 stycznia 2014

Miały być zmiany

Zabawne. Jeszcze kilkanaście tygodni temu pisałam o potrzebach zmian, a dokładnie 10 dni po tamtym wpisie życie zmieniło bieg. Jakbym czuła wszystko podświadomie, a przecież nie miałam żadnych powodów by cokolwiek przeczuwać. Ba! Naprawdę nie spodziewałam się tych wszystkich zmian tak szybko.

Tymczasem siedzę z 15-tygodniowym maleństwem w brzuszku i myślę o tym ile mam szczęścia. Nasze szczęście rozwija się prawidłowo, w 12 tc mierzyło już 6,5 cm i jest bardzo ruchliwe. Aha! Ma też pierwszą cechę po tatusiu - kiedy ma dość odwraca się plecami.

Teraz z utęsknieniem czekam na pierwsze ruchy. Najbliższa wizyta za 2 tygodnie, ale usg chyba dopiero w lutym.


Źródło: www.weheartit.com


Nadal mam wielką ochotę na wyprawę do Francji... zdążymy?