8 stycznia 2014

Miały być zmiany

Zabawne. Jeszcze kilkanaście tygodni temu pisałam o potrzebach zmian, a dokładnie 10 dni po tamtym wpisie życie zmieniło bieg. Jakbym czuła wszystko podświadomie, a przecież nie miałam żadnych powodów by cokolwiek przeczuwać. Ba! Naprawdę nie spodziewałam się tych wszystkich zmian tak szybko.

Tymczasem siedzę z 15-tygodniowym maleństwem w brzuszku i myślę o tym ile mam szczęścia. Nasze szczęście rozwija się prawidłowo, w 12 tc mierzyło już 6,5 cm i jest bardzo ruchliwe. Aha! Ma też pierwszą cechę po tatusiu - kiedy ma dość odwraca się plecami.

Teraz z utęsknieniem czekam na pierwsze ruchy. Najbliższa wizyta za 2 tygodnie, ale usg chyba dopiero w lutym.


Źródło: www.weheartit.com


Nadal mam wielką ochotę na wyprawę do Francji... zdążymy?

5 komentarzy:

  1. Zawsze możecie udać się w podróż z dzidzią :) Zdążycie więc na pewno !

    OdpowiedzUsuń
  2. Ze wszystkim zdążycie :)
    Gratuluję ciąży!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dzidzia podrośnie ciut to na pewno. Tym bardziej, że w mamy we Francji znajomych, którzy też spodziewają się maleństwa. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wojciechowska w ciąży weszła na Mount Everest, więc śmiało śmigaj na żabie udka do Paryża ;]

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj chciałabym mieć tyle energii w ciąży. ^^

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz :)