28 marca 2014

Jak to będzie?

Za nami skończone 26 tygodni. Czas pędzi nieubłaganie... nawet nie wiem kiedy to zleciało. Pamiętam poranny test ciążowy, wieczorną radosć męża i pierwsze dni ze świadomością, że zmienia się całe nasze życie. Bo, że się zmienia, to niezaprzeczalny fakt. Czasem zadaję sobie pytanie - jak bardzo? Jak my, jako młodzi rodzice, się w tym odnajdziemy? Czy sobie poradzimy? Czy będziemy dobrymi rodzicami dla naszego dziecka i czy faktycznie byliśmy na to gotowi, a może tylko nam się wydawało? Czy uda nam się uniknąć błędów naszych rodziców? Rzeczy których tak się wypieraliśmy, że "my to na pewno tacy nie będziemy"? Na pewno to nie będziemy idealni i nie do końca tacy, jak może chcielibyśmy być. Lecz jedno jest pewne. Kochamy już tego małego człowieczka całym sercem i nieba chcemy mu przychylić. Jest już częścią nas.

Wy też mieliście takie obawy/pytania? A może tego właśnie się boicie i to Was powstrzymuje przed podjęciem decyzji o rodzicielstwie?


Źródło: www.weheartit.com

18 marca 2014

Maleńki

Maleńki... dziś nie dajesz mamie spokoju. Cały dzień szalejesz. Wiercisz się, wyginasz i prężysz.

Dzień upływa w łóżku, bo brzuch się napina.

Źródło: www.weheartit.com

13 marca 2014

Kojąco

Wizyty u mojego ginekologa zawsze działają kojąco. 
Wszystko jest w porządko, szew trzyma i powinien dać radę do porodu. Mogę prowadzić w miarę normalny aczkolwiek oszczędny tryb życia. Jestem w siódmym niebie!

Pójdę do fryzjera podciąć włosy.
Wypróbuję farbę do koloryzacji.
Będzie złocista miedź.
Raz się żyje!

Źródło: www.weheartit.com

9 marca 2014

Dla domu

Teraz, kiedy ruch nie jest wskazany, robiłabym najwięcej. Porządki, przemeblowania, przestawianie, ustawianie, kupowanie i urządzanie... Póki co wędruje tylko po stronach internetowych i planuję zakupy.

Świecznik, który na pewno znajdzie wiele innych zastosowań. TUTAJ


Lampka. TUTAJ

Coś na przekąski... TUTAJ


Świeczki, świeczki i świeczniki! TUTAJ

Jeszcze ramki, bo zdjęć sporo czeka. TUTAJ i TUTAJ



8 marca 2014

Boję się

Każdego dnia boję się o Ciebie. 

Było już lepiej, trochę się otrząsnęłam i wróciłam do normalności. Wczoraj pojawiły się szpileczkowe kłucia w pochwie. Szyjka? Pobolewanie brzucha przy zmianie pozycji. Nie ma plamień, bóle są dalikatne, nie są ciągłe, brzuch nie jest twardy. Staram się nie panikować, czekam na wtorkową wizytę.

Potrzebuję wsparcia, pewności, że wszystko jest w porządku. Potrzebuję podzielenia się obawami. Teraz wszystko wywołuje lęk.

Wiedziałam co to strach, ale chyba nigdy nie bałam się tak bardzo. Nigdy nie czułam się tak bezradna. Tym razem nie potrafię sobie poradzić, wytłumaczyć.


Źródło: internet

3 marca 2014

Zakupowe zachcianki

Nawet sobie nie wyobrażacie, jaką mam ochotę ubrać się, umalować, uczesać i gdzieś wyjść z mężem. Jakaś restauracja, spacer, spotkanie ze znajomymi albo zakupy...
Na dobrą sprawę przyjemność w postaci zakupów mogę zaspokoić przez internet i tak mnie właśnie dziś naszło na szperanie. Teraz będę "chorowała" na te kilka szmatek. Takie tam zachcianki.

Odrobina wiosny. Koszulek nigdy za wiele. TUTAJ

Do tego żakiet, a do nich mam słabość... TUTAJ


Coś nowego wśród cieplejszych okryć też się przyda.
Na kurtkę w tym stylu choruję od jakiegoś czasu. TUTAJ

I jeszcze to. TUTAJ

Kamizelką również nie pogardzę. Ta ma świetny kołnierz! TUTAJ

A na koniec... Słodkości! TUTAJ