28 marca 2014

Jak to będzie?

Za nami skończone 26 tygodni. Czas pędzi nieubłaganie... nawet nie wiem kiedy to zleciało. Pamiętam poranny test ciążowy, wieczorną radosć męża i pierwsze dni ze świadomością, że zmienia się całe nasze życie. Bo, że się zmienia, to niezaprzeczalny fakt. Czasem zadaję sobie pytanie - jak bardzo? Jak my, jako młodzi rodzice, się w tym odnajdziemy? Czy sobie poradzimy? Czy będziemy dobrymi rodzicami dla naszego dziecka i czy faktycznie byliśmy na to gotowi, a może tylko nam się wydawało? Czy uda nam się uniknąć błędów naszych rodziców? Rzeczy których tak się wypieraliśmy, że "my to na pewno tacy nie będziemy"? Na pewno to nie będziemy idealni i nie do końca tacy, jak może chcielibyśmy być. Lecz jedno jest pewne. Kochamy już tego małego człowieczka całym sercem i nieba chcemy mu przychylić. Jest już częścią nas.

Wy też mieliście takie obawy/pytania? A może tego właśnie się boicie i to Was powstrzymuje przed podjęciem decyzji o rodzicielstwie?


Źródło: www.weheartit.com

14 komentarzy:

  1. Jezu, kiedy to zleciało! Pamiętam jak się dowiedziałam, że test wyszedł Ci pozytywnie a tu już 26 tydzień! :) Chłopak czy dziewczyna będzie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chłopak. :) Póki co stanęło na Antku i mam nadzieje, że już sie nam nie zmieni.

      Usuń
  2. Ostatnio bardzo często rozmyślam o błędach wychowawczych... i bardzo podobnie wszystko przeżywam. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błędy są chyba nieuniknione, wplecione w całe wychowanie. Nie jesteśmy idealni i choćby nie wiem jak człowiek się starał, to nie wszystko da sie przewidzieć i zaplanować. Musimy mieć tą świadomość.

      Usuń
  3. Akurat większość moich znajomych wybrało tzw. świadome rodzicielstwo, czyli zdecydowali się na dziecko, kiedy czuli, że nadeszła na nie pora i chcą się jemu poświęcić. Są też tacy, którym się po prostu dzidziuś przytrafił, ale przyjęli to z wielką radością - może dlatego, że byli już dojrzali i w miarę ustatkowani. W obu przypadkach widziałam, że zawsze były obawy, pytania, każdy chce być przecież dobrym rodzicem, ale później jak widziałam ich ze swoimi maleństwami, to miałam wrażenie, jakby byli stworzeni do rodzicielstwa. Oczywiście nasłuchałam się też historii o trudnych chwilach, kryzysach, zwątpieniach, nawet kłótniach.... ale po raz kolejny widziałam, jak miłość pomaga przetrwać wszystko.
    A przecież piszesz, że kochacie się i kochacie to maleństwo, które za niedługo będzie z Wami, więc na pewno przetrwacie każdy trudny okres i będziecie mieli mnóstwo pięknych chwil, które na zawsze w waszych sercach pozostaną =]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie masz rację, że każdy kiedyś tam zadaje sobie te pytania.
      My byliśmy pewni tej decyzji, była świadoma i nie możemy się doczekać tego maleństwa. Mam nadzieje, że będziemy sobie potrafili ze wszystkim poradzić tak jak do tej pory.

      Usuń
  4. Wydaje mi się, że nie da się przewidzieć wszystkiego co spotka nas podczas wychowania dziecka, mamy wyobrażenie o tym jak byśmy chcieli wychowywać malutkiego człowieka...a jak wyjdzie- czas pokaże i życie wszystko zweryfikuje, ale póki wszystko będziecie robić w zgodzie ze sobą, będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Od kąt jestem mamą a jestem nią już 7 miesięcy to muszę przyznać,że do macierzyństwa nie da się przygotować. Można czytać róże poradniki, gazety, słuchać rad innych,ale to nic nie da. Macierzyństwa każda matka każdy rodzic s uczy się z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień i z miesiąca na miesiąc. Wszystko wychodzi w praniu. Oczywiście matkom dużo pomaga instynkt macierzyński.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pełni zgadzam się z Twoją wypowiedzią Młoda Mamo :)

      Usuń
  6. Jak ten czas pędzi mi także wydaje się, że ledwo wczoraj przywieźliśmy ze szpitala malutkiego synka a już mały facet na parapety się wspina i pierwszą w życiu hulajnogę dosiada:) Pamiętam w ciąży tony przeczytanych poradników, gazet miliony rozmów z innymi matkami i to przerażenie rosnące z dnia na dzień przed nieznanym. Każdy rodzic musi to przejść ale jak już maluch pojawi się na świecie to będziesz dokładnie wiedziała co robić takie jesteśmy genialne matki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mnie omijają te czasopisma, książki i poradniki. :) Może lepiej dla mnie.

      Usuń
  7. Za pomniałam http://podrozprzezzycie2.blogspot.com/2014/04/wyroznienie-liebster-blog.html zapraszam do zabawy, jeśli masz ochotę, oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Powiem Ci, że choćbym nie wiem jak się starała to i tak i tak popełniam jakieś błędy i to jest normalne, po prostu z czasem człowiek nabiera doświadczenia przy dziecku i musi sam odkryć jak tych błędów nie popełniać zbyt wiele :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przy każdym kolejnym dziecku popełnia się jakieś błędy. Nie da się ich uniknąć. Grunt to zdawać sobie sprawę, że coś zrobiło się nie tak i naprowadzić na dobry tor :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz :)