3 marca 2014

Zakupowe zachcianki

Nawet sobie nie wyobrażacie, jaką mam ochotę ubrać się, umalować, uczesać i gdzieś wyjść z mężem. Jakaś restauracja, spacer, spotkanie ze znajomymi albo zakupy...
Na dobrą sprawę przyjemność w postaci zakupów mogę zaspokoić przez internet i tak mnie właśnie dziś naszło na szperanie. Teraz będę "chorowała" na te kilka szmatek. Takie tam zachcianki.

Odrobina wiosny. Koszulek nigdy za wiele. TUTAJ

Do tego żakiet, a do nich mam słabość... TUTAJ


Coś nowego wśród cieplejszych okryć też się przyda.
Na kurtkę w tym stylu choruję od jakiegoś czasu. TUTAJ

I jeszcze to. TUTAJ

Kamizelką również nie pogardzę. Ta ma świetny kołnierz! TUTAJ

A na koniec... Słodkości! TUTAJ


3 komentarze:

  1. Żakiet bardzo mi się spodobał! Natomiast bardzo podobną kurtkę przymierzałam i wyglądałam okropnie... :/
    Życzę aby to wyjście Wam się szybko udało :) sama liczę na podobny "rarytas" :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Żakiet i bluzka bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz :)