17 kwietnia 2014

Most nad rwącą rzeką

Most nad rwącą rzeką - Stanisława Fleszarowa-Muskat

"Most nad rwącą rzeką" przenosi nas do Hiszpanii, gdzie spędza wakacje młoda para z Polski. Dziewczyna zachłystuje się urokami życia na Zachodzie, gotowa zostać tam na zawsze. Chłopak zaś ciągle nasłuchuje wieści z kraju ogarniętego niepokojami późnego lata 1981 r. Mimo uczucia, jakim Dominika darzy Łukasza, nie potrafi oprzeć się urokowi muzyka Asmana. Ona także robi na nim wrażenie. Nadchodzi moment, gdy dziewczyna staje przed dylematem: wrócić z Łukaszem do szarej Polski czy zostać z atrakcyjnym mężczyzną w miejscu, które wydaje się pięknym ogrodem?

Źródło: www.matras.pl


"Most nad rwącą rzeką" to pierwsza książka Fleszarowej-Muskat jaką czytałam i niestety chyba ostatnia. Wiem, że powieści tej autorki mają grono swoich wielbicieli, lecz ja się do nich nie zaliczam. Książka nie wciągnęła mnie specjalnie, wręcz nudziła, a momentami nawet irytowała. Pierwsza połowa szła mi szczególnie opornie, czytałam po kilka stron co kilkanaście dni i niekoniecznie chciało mi się do niej wracać. Nie mogłam znieść zachowań niektórych z bohaterów. Jedynie postać Asmana i jego "powroty do przeszłości" sprawiły, że udało mi się przebrnąć przez tę pozycję do końca. Samo zakończenie też nie powala.


Czytaliście którąś z powieści Stanisławy Fleszarowej-Muskat?
Może Wy coś polecacie?

2 komentarze:

  1. Ja mam niestety taką okropną cechę, że jak zaczynam czytać daną pozycję to choćby się waliło, paliło i książka była totalnym śmieciem muszę skończyć. Niestety przewinęło mi się przez głowę właśnie wiele pozycji nie wartych uwagi więc po przeczytaniu Twojej recenzji wiem, że na tą autorkę będę uważać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie bywa różnie. Tutaj udało się dotrwac do końca, ale jest kilka książek, których nie byłam w stanie skończyć.

      Usuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz :)