28 kwietnia 2014

Źródła miłości

Źródła miłości - Kishwar Desai

W Delhi porzucono nowo narodzoną dziewczynkę. Urodziła się dzięki in vitro. I choć była wyczekiwana, teraz nikt już jej nie chce. Dziecko dotknięte śmiertelną chorobą już nie jest nikomu potrzebne. Tysiące kilometrów dalej, w Londynie, Kate i Ben usilnie starają się o potomka. Jednak po kolejnym poronieniu decydują się skorzystać z pomocy matki zastępczej. To, co dla nich jest szansą na rodzinne szczęście, w rzeczywistości jest nielegalnym biznesem przynoszącym milionowe zyski. Życie wykorzystywanych kobiet i dzieci nic tu nie znaczy. Czy znajdzie się ktoś na tyle odważny, by ujawnić prawdę i stanąć po stronie bezbronnych? 


Źródło: www.weltbild.pl

"Źródła miłości" to spontaniczny zakup. Miałam ochotę na coś "innego", a że akurat przechodziliśmy obok Księgarni, gdzie lubią mnie raczyć cenowymi okazjami... Przyznaję, że zawsze wchodzę zerknąć czy nie ma czegoś ciekawego za 9,90 zł, bo takie zakupy książkowe uwielbiam. Najpierw przyciągnęła mnie okładka, jej kolor i ładne tłoczenia. Niby nie powinno się oceniać książek po okładce, ale cóż poradzę, że na to również zwracam uwagę i ma to pewien wpływ na decyzje o zakupie danej pozycji. Podobnie mam z ubraniami. Bardzo lubię ładne przeszycia, maleńkie wstawki. Niby drobnostka, ale dla mnie istotna, bo wyróżnia produkt. No ale, miało być o książce. Najpierw zwróciłam uwagę na ogładkę, później szybki opis, a jak zobaczyłam cenę, to wiedziałam, że jeden z dwóch egzemplarzy jest mój.

Kishwar Desai stworzyła powieść poruszającą, która nie zostanie obojętnie odłożona na półkę. Już pierwsze strony wciągają czytelnika na tyle, że najchętniej nie ruszałby się z miejsca, byle nie przerywać lektury. Przynajmniej ja tak miałam, zabierałam ze sobą książkę nawet do kuchni i łazienki. Autorka porusza bardzo trudny i kontrowersyjny temat macierzyństwa zastępczego i in vitro. Ukazuje tragedie ubogich kobiet i dziewczynek, zmuszanych do bycia surogatkami. Nie zapomina o skorumpowanych urzędnikach państwowych i lekarzach, którzy z miłości do pieniądza wspierają handel matkami i embrionami. Fakt, że powieść oparta jest na prawdziwych zdarzeniach, wstrząsa dodatkowo i skłania do przemyśleń. 

2 komentarze:

  1. Będę musiała po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zwykle kusisz...potrafisz opisać książkę w sposób, który dla mola książkowego jest najgorszy-czyli nieustannie powiększający jego listę must have!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz :)