16 maja 2014

33 tygodnie

Dziś 33. tydzień 1. dzień.
Do terminu porodu zostało 48 dni.
W pasie równe 100 cm.
Waga wskazuje 64 kg.
Wszystko mnie już boli, kręgosłup ma dość.
Synek jest dobry dla mamusi i nie daje bolesnych kopniaków.


Źródło: www.weheartit.com

13 maja 2014

Kocie szczęście

Wczoraj, po długim oczekiwaniu, nasza kocica stała się posiadaczką nowego drapaka. Poprzednie miejsce zabaw i snu jest już w opłakanym stanie. Sznur w połowie zerwany, myszy oskubane, a przede wszystkim kicia urosła i taki ten drapak "przykurczony" dla niej. Nowy nabytek jest trzy razy wyższy i wygląda na dużo mocniejszy. Zobaczymy na jak długo wystarczy... Póki co zabawa jest na całego. Brakuje nawet czasu ma jedzenie.






Oczywiście sentyment pozostał i jakoś tak ciężko przenieść się ze spaniem... Ciasne, ale własne.




10 maja 2014

Pusta kołyska

Pusta kołyska - Diana Walsh

Co drugi dzień znika małe dziecko. Większość przypadków to porwania... "Pusta kołyska" opowiada poruszającą historię, która wydarzyła się naprawdę. Maleńka Shelby została wykradziona ze szpitala tuż przed Bożym Narodzeniem, zaledwie kilka dni po narodzinach. Teraz matka dziewczynki, Diana, wraca do tych wstrząsających chwil, które na zawsze zmieniły jej życie. Otwarcie i szczerze mówi o swoich najbardziej bolesnych doświadczeniach. W tej budzącej emocje książce historie zrozpaczonej matki i porywaczki przeplatają się, by ostatecznie połączyć się w pełnym napięcia finale.


Źródło: www.merlin.pl

"Pusta kołyska" to jedna z trzech pozycji, jakie ostatnio nabyłam. Obecnie czytam "Ocal mnie od złego" Allomy Gilbert, a w kolejce czeka "Pomóc Jani" Michaela Schofield'a. Wszystkie trzy opowiadają prawdziwe historie dzieci. Niestety historie smutne i to może być główny argument dla wielu osób, by nie sięgać po te książki. Ja do takiego grona nie należę, nawet pomimo mojego obecnego stanu. Uwielbiam książki oparte na faktach, autentyczne, gdzie autor opowiada swoją historię. Fakt, iż autorka "Pustej kołyski" nie jest pisarką pozwolił chyba na lepsze wczucie się w fabułę. Diana Walsh opisuje swoje emocje niesamowicie przystępnie, tak że czytelnik jest w stanie sam je odczuwać, jakby to działo się tu i teraz. Dla mnie to wielki plus. Jeśli kogoś nie zraża taka tematyka, to polecam. Warto poświęcić jeden wieczór i zdać sobie sprawę jak niewiele potrzeba, by świat wywrócił się do góry nogami. 

7 maja 2014

Ciasto budyniowe z rabarbarem

Składniki:
- 120 g masła
- 2 jajka
- 200 g jogurtu naturalnego (miałam niecały jogurt i dodałam do niego śmietany)
- 120 g mąki
- dwa opakowania budyniu waniliowego lub śmietankowego (2 x 40 g)
- 140 g cukru
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 łyżeczki cynamonu
- cukier waniliowy (8g)
- rabarbar (ilość wedle upodobań)

Przygotowanie:
Rabarbar pokroić, obsypać cukrem i odstawić. Masło rozpuścić w rondelku, przestudzić i wymieszać z jogurtem oraz jajkami. Otrzymaną masę wlać do miski z suchymi składnikami, a następnie całość wymieszać łyżką. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia, wylać i rozprowadzić równomiernie ciasto, a na wierzch poukładać rabarbar. Ciasto wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec aż się ładnie zarumieni (ok. 50 minut).

Ciasto piekłam na dużej blaszce, więc jest cienkie. Dodałam też dużo rabarbaru, bo ok. 800 g, ale ja lubię ciasta z solidną porcją owoców.




Smacznego!

3 maja 2014

Więcej nie potrzeba

Pogoda nie sprzyja spacerom. Chłodno i deszczowo. Dziś idealny dzień na domowe lenistwo w łóżku lub fotelu. 

Pyszny kompot z rabarbaru i książka, więcej mi nie potrzeba.

Źródło: www.weheartit.com