13 maja 2014

Kocie szczęście

Wczoraj, po długim oczekiwaniu, nasza kocica stała się posiadaczką nowego drapaka. Poprzednie miejsce zabaw i snu jest już w opłakanym stanie. Sznur w połowie zerwany, myszy oskubane, a przede wszystkim kicia urosła i taki ten drapak "przykurczony" dla niej. Nowy nabytek jest trzy razy wyższy i wygląda na dużo mocniejszy. Zobaczymy na jak długo wystarczy... Póki co zabawa jest na całego. Brakuje nawet czasu ma jedzenie.






Oczywiście sentyment pozostał i jakoś tak ciężko przenieść się ze spaniem... Ciasne, ale własne.




3 komentarze:

  1. Hehe... Ja mam czasem wrażenie, że im ciaśniej tym lepiej kotu. :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Urocza kicia:) My także zmienialiśmy drapak, z rok temu. Mąż stary wyniósł na strych i kociaki siłą rzeczy musiały polubić nowy;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz :)