27 czerwca 2014

Szybkie ciasto

Składniki:
- 250 g mąki pszennej
- 160 g cukru
- 4 jajka
- 4 łyżki oleju
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- owoce

Przygotowanie:
Białka ubić na sztywną pianę. Następnie dodawać stopniowo cukier, żółtka, olej, proszek do pieczenia i mąke. Masę przełożyć do formy ok. 20x30 cm. Na wierzch wyłożyć owoce. Piec w 180 stopniach przez około 50 minut. Posypać cukrem pudrem.


22 czerwca 2014

Żeberka w miodzie

Składniki:
- 0,5 kg żeberek
- 2 łyżki ketchupu pikantnego
- 2 łyżki sosu sojowego
- 1 łyżka miodu
- słodka i ostra papryka

Przygotowanie:
Żeberka umyć, osuszyć i pokroić na mniejsze kawałki. Z podanych składników przygotować marynatę i obtoczyć w niej żeberka. Odstawiamy na przynajmniej 1-2 godziny, ale im dłużej tym lepiej. Przygotowane żeberka układamy w naczyniu i pieczemy w 180 stopniach przez 75 minut.

19 czerwca 2014

38t0d

Dokładnie 38t0d. Na USG syn jak się patrzy. Waży 3100 g (+/- 400 g). Jest nisko, ale póki co dobrze Mu tam, przepływy i łożysko w porządku. Niestety w przyszłym tygodniu musimy stawić sie w szpitalu, a myślałam, że tego uniknę i zjawię się w szpitalnych murach dopiero przy porodzie. Plus taki, że zdejmą szew i nie będę musiała sie martwić czy na czas dotrę do szpitala, kiedy pojawią się skurcze. Druga przyczyna mniej przyjemna, ale liczę, iż moje obawy zostaną rozwiane. W ostatnich dniach widzę czarne plamki, zarówno na jednym jak i drugim oku. Dodatkowo nie wiem czy nie odnowiła sie moja przepuklina pachwinowa. Lepiej to sprawdzić przed porodem. Oby tylko nie była wymagana cesarka. Zobaczymy.

Wczoraj zjawił sie kurier z furą i fotelikiem dla małego. Teraz mamy już wszystko. Mam nadzieję, że będę zadowolona z wózka, ale coś więcej napiszę dopiero jak wytestuję w praktyce.




13 czerwca 2014

Ciasto owocowe

Prosty przepis na szybkie ciasto z owocami.

Składniki:
- 5 jajek
- 160 g cukru
- 250 g mąki pszennej
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
- 125 ml oleju
- 0,5 kg owoców

Przygotowanie:
Białka ubić na sztywną pianę. Następnie, cały czas ubijając, dodawać po kolei cukier, żółtka i olej. Każdy z tych składników należy dodawać stopniowo. Piana powinna być gęsta. Na koniec dodać przesianą mąkę i proszek do pieczenia. Całość wymieszać łyżką do połączenia składników i wylać do okrągłej formy. Na wierzchu ułożyć owoce wciskając je w ciasto. Piec w 180 stopniach przez 50 minut.



12 czerwca 2014

Dotrwaliśmy

Mogę oficjalnie ogłosić, iż ciąża została donoszona!

Co prawda już jakis czas temu przestałam się stresować, ale teraz dodatkowy plus, że nasz synek nie będzie wcześniakiem. Mogę rodzić w każdej chwili, skierowanie do szpitala jest. Mam nadzieję, że synek nie będzie kazał zbyt długo na siebie czekać, bo jestem naprawdę wykończona. Mam dość i czasem pozostaje mi tylko płacz z tej bezsilności. Może to też wina hormonów. 
Brzuszek jakby się opuścił, łatwiej mi się schylić. Poza tym lekarz w szpitalu stwierdził, że główka już niziutko. Najbliższa wizyta u mojego ginekologa w środę 18 czerwca (fajnie gdyby ostatnia), a w piątek pierwsze ktg. 



6 czerwca 2014

Ocal mnie od złego

Ocal mnie od złego - Alloma Gilbert

Kiedy byłam małą dziewczynką, wierzyłam w to, co ciągle mi powtarzano: że jestem zła i zasługuję na tortury, bo jestem dzieckiem szatana... Alloma Gilbert była jedną z ofiar fanatyczki religijnej, która zadawała swoim adoptowanym dzieciom ogromne cierpienie. Książka Gilbert to poruszająca i niezwykle szczera opowieść o drodze z piekła do normalności.

Źródło: www.merlin.pl

Do tej pory chyba żadna książka nie wywoływała mnie tak skrajnych odczuć. Smutek i współczuje, przemieszane z obrzydzeniem i wściekłością. Ciągle pojawiające się pytanie "jak tak można?!", "jak to możliwe, że takie historie w ogóle się zdarzają?!". A jednak... bowiem "Ocal mnie od złego" to prawdziwa historia dzieciństwa A. Gillbert. Nie znajdziemy tu słodkich opisów, kolorowych zabawek, książeczek i pokoików. Nie znajdziemy tu też miłości. Zamiast tego okrucieństwo, bestialskie zachowania, krzywdę i łzy. Chyba z tego względu czytanie nie poszło mi tak gładko. Po kilku stronach musiałam robić przerwę, bo wzbierała we mnie wściekłość, że człowiek człowiekowi może wyrządzić tyle krzywdy. Ba! Tutaj okrucieństwo jest o tyle większe, że krzywa spotyka małe bezbronne dzieci, które nie są niczemu winne. Są tak zaszczute i pewne swojej winy, że nie potrafią wołać o pomoc, a nawet kiedy próbują, to nikt ich "nie słyszy". Zarówno służby społeczne jak i ludzie postronni, sąsiedzi bagatelizują problem. Widzimy tu bezużyteczność wszelkich organów państwowych. Tyle się mówi o ochronie dzieci, trosce o każdego małego obywatela. Tymczasem "za ścianą" psychicznie chora kobieta niszczy życie kilku małych istot. 
"Ocal mnie od złego" to książka warta przeczytania, ale raczej dla osób o mocnych nerwach, bowiem opisy bestialskiego traktowania dzieci są momentami naprawdę trudne do przebrnięcia. 

4 czerwca 2014

Przestój

Wybaczcie ten przestój, ale jakoś zupełnie zabrakło mi weny na pisanie. W sumie nie tylko na pisanie, ale też czytanie. Ogólnie udzielanie się w wirtualnym świecie ostatnimi czasy zaczęło mnie nudzić. Robię to chyba już tylko z potrzeby zapchania czasu, dlatego efekty są takie marne. Wydaje mi się, że to po prostu przesyt. Ostatnie miesiące były dla mnie głównie życiem w świecie blogów, różnego rodzaju forów internetowych itp. Moja rzeczywistość była mocno ograniczona i teraz odczuwam tego skutki. Marzę już o rozpoczęciu tego nowego etapu, który nastanie po narodzinach naszego synka. Snuję plany co będę mogła robić i co zrobię. Może to naiwne, ale wierzę, że będę mogła więcej niż teraz. Znów wrócę do swojej normalnej aktywności, szybkiego działania, a nawet mam plan na wprowadzenie kilku nowych zasad. Przez te ostatnie dziewięć miesięcy myślałam głównie o naszym Maleństwie, teraz potrzebuję pomyśleć również o sobie.