28 września 2014

Matką być

Bycie matką to kawał ciężkiej pracy. Zajęcie całodobowe, które w gruncie rzeczy ciężko zaplanować. Nigdy nie wiadomo co się wydarzy, nie da rady przewidzieć biegu zdarzeń. Trudno też z wzięciem "urlopu", a nawet jeśli już to się uda, to zawsze gdzieś tam myśli uciekają. Lecz pomimo tych wszystkich niedogodności, uważam macierzyństwo za coś cudownego.

Wiele radości sprawia mi każda chwila spędzona z moim synkiem. Z dnia na dzień jest coraz bardziej kontaktowy, uwielbia kiedy do Niego mówię i odpowiada mi w swoim języku. Reaguje na różnorodne dźwięki. Jego reakcje są pełne emocji, które coraz lepiej odczytuję. W ogóle dogadujemy się całkiem nieźle i niepotrzebnie się tego obawiałam, ale tak ma chyba większość początkujących mam.

Dużo czasu spędzamy na spacerach i innych wyjściach. Odkąd mam ponownie samochód, pakuję wózek, fotelik z małym i jedziemy... Nadrabiam zaległości towarzyskie, a synek dzielnie mi w tym towarzyszy. Niektóre ze znajomych też mają dzieci w podobnym wieku, tak że z czasem i nasze maluchy skorzystają na tych spotkaniach.


Źródło: www.weheartit.com

Oczywiście bywają dni, gdy zwyczajnie brakuje mi energii. Nie zawsze jestem super zorganizowana. Pozwalam sobie na dzień bez sprzątania czy gotowania, a zamiast tego wspólnie z synkiem idę na drzemkę. Świat się od tego nie zawali, a mnie pozwoli naładować akumulatory na kolejne dni. Są też dni, kiedy to moje dziecko nie ma nastroju i wymaga ode mnie więcej uwagi oraz pomysłów na wykorzystanie wspólnego czasu.

Na chwilę obecną mogę powiedzieć, że spełniam się jako matka. Nie czuję się ograniczona posiadaniem dziecka. Oczywiście wiele rzeczy muszę podporządkować pod synka, ale to nie znaczy, że jestem zmuszona z nich zrezygnować zupełnie. Moje życie się zmieniło, ale jestem szcześliwa, bo w dużym stopniu wygląda tak, jak to sobie wyobrażałam.


7 komentarzy:

  1. Fajnie, że Synek spotyka się od czasu do czasu z rówieśnikami. U nas z tym trudno, ale są za to kuzyni (2 i 4 lata starsi), z którymi będzie się bawił jak podrośnie nieco;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas w rodzinie najmniejsza różnica, to 3 lata starsi chłopcy. Fajnie wyszło, że kilka znajomych par było w ciąży w tym czasie co i ja. :) w sumie nasze najblizsze otoczenie, to prawie wszyscy zostali rodzicami.

      Usuń
  2. A właśnie dzisiaj myślałam, ze dawno nic nie pisałaś, a tu proszę :)
    Cieszę się, że czujesz się spełniona i dobrze dogadujecie sie z synkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj, zaniedbałam bloga. :( Postaram sie poprawić.

      Usuń
  3. Mnie jednak trochę ograniczyło, cieszę się ze się spełniasz jako mama.

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno jest to ciężka praca i sama zastanawiam się, jak to będzie za te kilka miesięcy. Ale jak przypomnę sobie moją mamę, która za każdym razem jest taka szczęśliwa, jak powiada o tym, jak ja i moje rodzeństwo byliśmy mali, to wiem, że będą to najpiękniejsze chwile, które na wieczność się zapamięta. Owszem, mówi też, że czasem było bardzo ciężko, że z sił opadała, o różnych kryzysowych sytuacjach... ale i tak każde wspominanie kończy się uśmiechem i łezką w oku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chocby niewiadomo jak bardzo ciezko bylo i z sil sie opadalo... usmiech dziecka i jego radosc potrafi wynagrodzić wszelki trud, ciezkie chwile, problemy, wszystko...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz :)