22 stycznia 2015

Perfekcyjna

W niedzielę mieliśmy gości. Odwiedzili nas znajomi ze swoją ośmiomiesięczną córeczką. Oczywiście było miło. Dzieci się trochę "pozaczepiały", bo zabawą jeszcze tego nazwać nie można, a my porozmawialiśmy. Spotkanie jak zawsze, poza dziećmi to wiele się nie zmieniło. Przynajmniej tak mi się wydawało.




Źródło: www.tumblr.com


Tymczasem wieczorem dostałam wiadomość od owej znajomej. Napisała, że jestem dla niej wzorem, bo mam wszystko ładnie poukładane i posprzątane, mimo, że mamy tylko kawalerkę, to tak przytulnie u nas. Podczas gdy ona wróciła i ujrzała armagedon, maja trzy pokoje i nie mogą ogarnąć się ze wszystkim. Aż mi się głupio zrobiło, bo nie robię nic więcej ponad to co robiłam przed pojawieniem się dziecka.

Dziś dowiedziałam się, że ta niedzielna wizyta podziałała na znajomą dopingująco i jak to określiła: "Zmobilizowałaś mnie swoim perfekcjonizmem do większej dbałości o porządek i teraz mieszkanie już nie straszy". Tym sposobem otrzymałam miano perfekcyjnej pani domu.

Doprawdy nie wiem jakim cudem. Mieszkamy w małej, wynajmowanej kawalerce, gdzie miejsca na wszystko za mało, szafek kuchennych tyle co kot napłakał, żadnej porządnej szafy. Upychamy gdzie się da, dosłownie, pod łóżkiem, na szafkach i szafie. Czasami sama się zastanawiam, jak my to pomieściliśmy. A porządki? Na bieżąco, bo tylko tak można funkcjonować na małej powierzchni. Wystarczy, że nie uprzątnie się jednego a zacznie drugie i już w kuchni nie ma gdzie palca wcisnąć. Może to właśnie kwestia tej presji, że trzeba sprzątnąć na bieżąco? Może to jak z czasem, im go mniej tym lepiej potrafimy się zorganizować?

Tak czy siak, miła jest świadomość, iż zmotywowało się kogoś do zmiany. 


5 komentarzy:

  1. gratulacje :-) też by mi się przydała taka motywacja... bo ze sprzątaniem u mnie bywa różnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Małe mieszkanie jest łatwiej wysprzątać niż mniejsze... a czasem dzięki takiej małej ilości miejsca człowiek wydaje się być bardziej zorganizowany, bo gdzieś jednak wszystko trzeba poukładać i pomieścić :)
    Możesz być z siebie dumna! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Mała przestrzeń zobowiązuje, a że ja nie lubię zbieractwa i raczej wolę mieć wszystko pochowane, to może tu jest odpowiedź.

      Usuń
  3. No to pięknie! Kiedy mogę wpaść na kawę? Może i mnie zainspirujesz :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz :)