13 stycznia 2015

Standardowe pytania

W niedzielę spotkałam dawno nie widzianą koleżankę. Bardzo dawno nie widzianą, bo okazało się, że jest w ciąży i na dniach rodzi. Najpierw standardowe "bla bla" i zachwyty nad małym,  a później przeszłyśmy na tematy ciążowe. W końcu tematyka na czasie dla niej. I co? Ano standardowo. Padły pytania, które paść chyba "musiały".

"Rodziłaś naturalnie?" a zaraz po nim "Karmisz piersią?"

Oczywiście pytania te nie miały żadnego podtekstu, a moje odpowiedzi nie były komentowane. Całe szczęście (szczęście dla takiego rozmówcy) jeszcze nikt nie krytykował tego, że nie karmię już piersią. Nie sugerował, że powinnam, że to zdrowiej itd. Nie zrobiła tego również znajoma. Jednak co jest niesamowite? Ano to, że to taka już tradycja, by młodej mamie takowe pytania zadać, bo przecież wszyscy takie pytania zadają.


Jak było u Was? Męczyli Was tego typu pytaniami? 
Usłyszałyście jakieś nieprzyjemne komentarze? Jak zareagowałyście?


4 komentarze:

  1. Mnie wkurzało i wkurza. Nie miałam pokarmu i nie mogłam karmić piersią... a wieczne pytania 'dlaczego nie karmisz piersią' i 'jaka szkoda dla dziecka' powodują, że włosy jeżą mi się na głowie :O

    OdpowiedzUsuń
  2. A jakich pytań, jako młoda mama byś oczekiwała?
    Dla mnie jako osoby nieposiadającej dzieci jest normalne, że swoją przyjaciółkę zamęczam o wszelkie sprawy związane z ciążą, porodem i macierzyństwem. W końcu wiem, że dostanę informacje z pierwszej ręki, mogę zapytać o wszystko i rozwieje moje wątpliwości. Lepsze to niż grzebanie w Internecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie nie było najważniejsze czy młoda mama rodziła naturalnie i czy karmi piersią. ;) Chodzi bardziej o to, że ludzie pytają głównie o te dwie rzeczy i nic więcej ich nie interesuje, jakby były najistotniejsze w całym macierzyństwie. Co innego kiedy jest to gdzieś tam pomiędzy masą innych przydatnych informacji. :) Nie raz słyszałam, że ktoś kogoś krytykował, bo nie karmi piersią albo nie dała rady urodzić naturalnie czy bez znieczulenia. Na szczęście póki co ja się z taką krytyką nie spotkałam. :)

      Usuń
  3. Te pytania o karmienie są irytujące. Najbardziej bawi mnie samo słowo: "karmisz?", może powinnam odpowiedzieć, że głodzę...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz :)