21 stycznia 2015

Zabawkowe hity (0-6 miesięcy)

Postanowiłam podzielić się z Wami listą zabawek, które szczególnie przypadły do gustu naszemu Synkowi w Jego pierwszych sześciu miesiącach życia. Jak to z zabawkami bywa, każda z nich okres swojej świetności ma w trochę innym momencie, ale po te przedstawione poniżej Antoś w dalszym ciągu sięga najchętniej.

Materiałowe, pluszowe, szeleszczące z odstającymi metkami... Takie zabawki spodobają się chyba każdemu dziecku. Różnorodność w dotyku zachęca do poznawania tego co nowe. Szeleszczące, dzwoniące i piszczące elementy wprawiają w zaciekawienie. Pierwszą tego typu zabawką była książeczka-pszczółka. Plastikowy uchwyt nie tylko ułatwia trzymanie czy przymocowanie zabawki do wózka czy łóżeczka, ale służy również jako gryzak. Metkowy, szeleszczący kocyk oraz kostka to prezent od ukochanej cioci, który okazał się strzałem w dziesiątkę. Kostka ma w środku dzwoneczek, a każda z jej ścian wykonana jest z materiału o inne fakturze i kolorze. Niektóre ze ścian kostki szeleszczą.


Antoś uwielbia też grzechotki, szczególnie te, które łatwo chwycić w rączkę. Ma kilka ulubionych, którymi potrafi się zabawić dłużej. Szczególnie ważną zabaweczką jest żółta, gumowa kaczuszka. Od samego początku na jej widok synek wyciąga rączki i wpycha do buzi, bo to idealny gryzaczek. Czasem wygląda jakby naprawdę chciał ją zjeść. Ostatnim nabytkiem, prezentem mikołajkowym, z grzechoczących zabawek jest żyrafka. Nasze dziecko uwielbia odcienie żółtego i pomarańczowego, a motyw żyrafy bardzo często występuje na jego ubrankach, skarpetkach, pościeli czy pieluszkach. Plastikowy pałąk z grzechoczącymi kwiatuszkami jest idealny do trzymania i gryzienia. 



Wśród zabawkowych ulubieńców nie mogło zabraknąć pluszaków. W pierwszych tygodniach życia nie mogło zabraknąć małpki-pozytywki. Zawsze była z nami, w domu, na spacerze, w podróży. Był to nie zastąpiony uspokajacz w kryzysowych sytuacjach i strażnik dobrego snu naszego Synka. Po dziś dzień zajmuje honorowe miejsce w łóżeczku. Drugim takim pluszowym przyjacielem jest miś z serduszkiem. To taki miś to łapania za rączkę, ssania i przytulania. Wraz z małpką są zawsze pod ręką podczas zasypiania. Doskonałym zakupem okazały się również dwa grzechoczące kotki. Są niewielkie i lekkie, a to zdecydowany atut dla maleńkich rączek. Kupiliśmy je kiedy Antoś miał około trzech miesięcy i od razu bardzo mu się spodobały. Teraz piorę je non stop, bo często są alternatywą dla gryzaków.



A jakie są ulubione zabawki Waszych maluszków? 
Są takie którymi bawią się chętniej od innych?



12 komentarzy:

  1. Mam też te kotki, niedawno kupiliśmy żeby przyczepić do bujaczka. U nas zabawki jeszcze w ruch nie poszły, co najwyżej misio z pozytywką mała usypia i śmieje się do projektora i karuzeli. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te pozytywki przeważają nad karuzelami tym, ze nie wymagają baterii. :D

      Kotki takie niepozorne, a jednak.

      Usuń
  2. Kotki też mamy, kupiłam jak byłam jeszcze w ciąży ;) Szmatka-metkowiec też u nas jest - niby nic takiego, a dziecko ją lubi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby nic, a jaka radocha. Zabawne, że nawet jedne metki cieszą się większym zainteresowaniem od drugich. :)

      Kotki tak się spodobały synkowi znajomej, że też zakupili. :)

      Usuń
  3. takiego kotka dostałam od znajomej, jest cudny i mam nadzieję że spodoba się mojemu synkowi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas dopiero początek przychód z zabawkami. Ale te co dodałaś są śliczne! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana a gdzie zakupiłaś tą małpkę? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małpka jest z Rossmanna, BabyDream. Jest jeszcze wersja różowa, ale ma inną melodię, dlatego lepiej sprawdzić w sklepie, która melodyjka podoba się bardziej. :)

      Usuń
  6. U nas już kilka metkowo- szeleszczących zabawek. Co najlepsze, kupił je przyszły tata i sam się nimi bawi póki co ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry rodzic najpierw sam testuje zabawki. :D

      Usuń
    2. Chyba tak :) Czasem mam wrażenia, że te zabawki przyszły tata to nie dla Maleństwa a dla siebie wybiera :) Pozdrawiam!

      Usuń
  7. ooo tak! Kostka sensoryczna z metkami to absolutny nr 1 dla dziecka w wieku około 4 miesięcy!!! Ponadto Mój Synek uwielbia też różne maskotki z grzechotkami w środku :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz :)