17 lutego 2015

Domowe sposoby na przeziębienie

Jeszcze kilka miesięcy przed zajściem w ciąże trafiłam do lekarza, który nie leczy każdej dolegliwości swojego pacjenta antybiotykami. W końcu większość chorób to wirusówki i antybiotyk nic tu nie pomoże, a jedynie zaszkodzi osłabiając układ odpornościowy jeszcze bardziej. Zwykle dolegliwości i ewentualna temperatura  ustępują po 3-4 dniach, a pacjent odczuwa poprawę stanu zdrowia. 

Ale co do tego czasu? Czym się ratować? 


Źródło: www.tumblr.com


Przede wszystkim wzmacniać organizm, dostarczać mu witamin w postaci owoców i warzyw i dużo odpoczywać. Dzień lub dwa wylegiwania się w łóżku na pewno nie zaszkodzą, ale poza porządnym wygrzaniem organizmu nie można zapominać o regularnym wietrzeniu mieszkania. U mnie takie działania zaprocentowały i od dwóch lat nie musiałam sięgać po antybiotyki ani inne silne leki.

Kiedy czuję się niewyraźnie przede wszystkim sięgam po "miksturkę". Wyciaskam pół cytryny i uzupełniam szklankę do połowy wodą. Dodaję wyciśnięty ząbek czosnku, pół łyżeczki imbiru i pół łyżeczki kurkumy. Taką mieszankę piję rano i wieczorem przed snem. Czasami dla rozgrzania i na gardło wypijam ciepłe mleko z masłem i miodem. W razie gorączki i bólu głowy mam zawsze Paracetamol, ale to już ostateczność. Ach! W mojej szafce zawsze jest też Amol.

Ważne jest również by dużo pić. Serwuję głównie herbatkę z lipy lub malin oraz domowe soki z malin. Tak, maliny są niezastąpione! Kiedy zaczyna mnie coś "drapać" zwykle sięgam po wodę z solą i kilka razy dziennie płuczę gardło, a jeśli ból jest naprawdę duży ratuję się Tymsalem, Tantum Verde lub alternatywnym i tańszym Septoluxem. Na kaszel oczywiście znany i sprawdzony syrop z cebuli. Polecam też syrop z pędów sosny i czarnego bzu. Gdy to nie pomaga można spróbować jakiegoś aptecznego syropu. Będąc w ciąży miałam dość silny kaszel i żeby go trochę złagodzić sięgnęłam po Stodal, bo wtedy niewielki miałam wybór wśród syropów. 

Jak to mówią "katar nieleczony trwa siedem dni, a leczony tydzień". W przypadku kataru nigdy nie używam kropli do nosa, czasami stosuję maść majerankową. Kiedy katar jest naprawdę silny niezastąpione są inhalacje, które idealnie oczyszczają. Również w przypadku kaszlu warto sięgnąć po inhalator. Osobiście wcześniej pożyczałam ten sprzęt od teściowej, ale kiedy pojawił się synek nabyłam własny.


Znacie jakieś inne domowe sposoby na przeziębienia?


13 komentarzy:

  1. Bardzo fajne rady, a ja zapraszam do mnie na wpis o odporności. Wprawdzie pisałam go jesienią, ale jest do znalezienia w zakładce o zdrowiu. Jest tam na temat czystka, aloesu i innych naturalnych wzmacniaczy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Syrop z cebuli. Rosolek. I Alpa:) a na gardło smarowanie wickiem:) tak się ratowalam w ciąży.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja znam: lepiej zapobiegać, niż leczyć ;) Na razie się sprawdza :P
    Gorzej u męża

    www.MartynaG.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie lepiej, ale jak już coś dopadnie, to Należy zdusić w zarodku.

      Usuń
  4. W ciąży zdecydowanie specyfiki bez malin ;)
    A z domowych "leków" obowiązkowo siemię lniane na mleku - robią się takie "śpiki" ale warto, bardzo dobrze działają na gardło, osobiście zmniejsza mi się kaszel.
    Mleko z czosnkiem i miodem. Soki z aronii i z cytryną.
    Na katar do nosa woda morska :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, skemie lniane jest dobre na gardło. :)
      A co do malin w ciąży to owoce można jak najbardziej. :) to herbat nie można, bo są z lisci malin, a te ponoć powodują skurcze. ;)

      Usuń
    2. W takim razie są różne szkoły, mnie ginekolog owoców również nie pozwolił :)

      Usuń
    3. To chyba nie doinformowany. ;) Ja malin się wyjadłam tyle będąc w ciąży...

      Usuń
  5. Bardzo fajne rady! :)
    Też jestem jak najbardziej za domowymi sposobami do walki z choróbskiem! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Herbata z sokiem z malin i cytryną. Sok z aronii. Syrop z granatów. Rosół. Mleko z miodem i chleb z czosnkiem. Do tego łóżko i termofor i nie ma rady- trzeba stanąć na nogi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie podobne składniki w grę wchodzą. Rano letnia tudzież ciepła woda z sokiem z jednej cytryny oraz dużą łychą miodu. Za dnia czosnek w różnej formie. Lubię na przykład masło czosnkowe. Niegdyś pijałam herbatę z wkrojonym imbirem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Powiem Ci, że jest to wpis bardzo na czasie :). Pół biura na L4!
    A tak przy okazji, zastanawiałaś się może nad OPP na ten rok? http://e-deklaracje2014.pl/pomoc-dzieciom/los-dzieci-w-twoich-rekach/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz :)