7 marca 2015

8 miesięcy

Tym razem w skrócie, bo w sumie zbyt wiele przez ten miesiąc się nie zmieniło. Dziesięć dni po pojawieniu się pierwszego zęba, światło dzienne ujrzała druga jedyneczka. Teraz Antoś tak uroczo wygląda, kiedy się uśmiecha. Oczywiście testowanie nowego "nabytku" w toku - chrupki, bułka, no i jabłuszko. Zorientował się również, iż zęby mogą robić za otwieracz... i tak otwiera kremy. Teraz muszę wybierać te z nakrętką a nie zatrzaskiem.

Nadal jest na etapie czołgania, a tyłek niestety tylko czasami stara się unieść w górę. Na rękach unosi się też sporadycznie, w miarę potrzeby. Za to podciąganie się, żeby sięgnąć coś z pufy czy fotela idzie Mu naprawdę nieźle. Ma siłę w rękach, a jednak nie chce jej wykorzystać do pozycji "na czworaka". Do siedzenia Antkowi trochę bliżej. Podciąga się w wózku czy bujaczku, ale nadal niestabilnie siedzi i te plecki nie są proste. Mam nadzieję, iż niebawem nastąpi przełom w tej kwestii.


Coraz rzadziej "zjada" książeczki. Zaczyna je namiętnie oglądać, szczególnie okładki. Oczywiście matka nie próżnuje i biblioteczkę powiększa... Zaczęło się też otwieranie szuflad i wyciąganie zabawek z pudła. Najchętniej je rozrzuca, kiedy ja je sprzątam przed wieczorną kąpielą. Z czasem pewnie będzie gorzej. 

Kąpiele Antka to jedna wielka powódź. Chlapie i wytwarza pianę lepiej niż nasza pralka. Niestraszna woda w oku, nosie, ustach... nawet płukanie główki strumieniem wody z kubeczka. Ostatnimi czasy rozkładamy folię na podłodze, z obawy co stanie się z panelami. Niestety nie możemy przenieść się do łazienki, bo brodzik maleńki. Czekamy z utęsknieniem na przeprowadzkę i dużą wannę. To będzie prawdziwa radość z kąpieli. Niektórzy rodzice muszą sobie radzić z płaczem dzieci, które kąpać się nie chcą. My mamy płacz, bo kąpiel się skończyła.

Ostatnio pisałam o zwiększeniu porcji mleka. Teraz wszystko wróciło do stanu poprzedniego i Synek wypija 120 ml, czasem jest to 150 ml. Może to był jakiś skok i większe zapotrzebowanie. Tak czy siak był to stan chwilowy.
Przesiedliśmy się też do nowego fotelika. Mały jest zadowolony, póki co więcej ogląda niż śpi, chyba nowa pozycja jazdy tak Go fascynuje. Wybraliśmy fotelik Romer Duo Plus (9-18 kg). Teraz rozglądam się za lżejszą spacerówką, coś a'la parasolka, bo robi się coraz cieplej i zbliżają się wakacje. Na wyprawy potrzeba nam czegoś mniejszego.


Długość ciała: 78 cm
Waga: 9.800 g
Ubranka: rozmiar 74/80
Zęby: dwie dolne jedynki
Umiejętności: klaskanie, czołganie, próby podnoszenia tyłka do pozycji "na czworaka", podciąganie się do siadu w wózku i leżaczku, a także podciąganie się na rękach do góry przy pufie i fotelu


To tyle. Miało być w skrócie, a wyszło jakoś dłużej.


4 komentarze:

  1. Rośnie pięknie :). U nas kąpiele wyglądają podobnie :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Już taki duży? Ledwo pamiętam jak pisałaś, że się urodził a to już taki kawaler :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też jestem na kupnie parasoli ;)
    Co do fotelika to czym kierowałaś się w wyborze? Bo ja zastanawiam się nad opcją wagą 9-36 kg.

    OdpowiedzUsuń
  4. I dobrze że wyszło dłużej bo lubię czytać:). My w piątek kupiliśmy 9-18kg Concord Ultimax 2. Dziś przetestowany. Jest super. I ważne do 13kg tyłem możemy jeździć. To podobne ważne.
    Świetnie , że tak wyglądają kąpiele.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz :)