30 kwietnia 2015

Biblioteczka malucha

Już od dawna zabierałam się za ten wpis, ale wiecznie nie po drodze mi było ze zrobieniem zdjęć. Dziś w końcu się zmobilizowałam i przedstawiam Wam kolekcję książek mojego Synka. 

Wszystkie przedstawione książeczki są wykonane z grubej tektury, która wytrzyma niejedno spotkanie z dziecięcymi rączkami i niejednokrotnie buzią. Zwykła papierowa książka po jednym użyciu pewnie do niczego by się już nie nadawała. W końcu książeczka ma służyć dziecku, a nie stać na półce i zbierać kurz. Z kolei pokazywanie książek na odległość mija się z celem. Tak więc my na razie zostajemy przy książeczkach tekturowych, na pozostałe przyjdzie czas. 

Antek uwielbia przeglądać książki. Zamyka, otwiera, zamyka... Składa i rozkłada, bo kilka z nich jest w postaci harmonijki. Nawet zdjęć nie pozwolił mi zrobić bez swego udziału. Kolekcja wciąż się rozrasta, bo a to mama coś kupi, a to ciocia czy babcia przyniesie. Niedługo będziemy myśleć nad kolejną półką.











4 komentarze:

  1. calkiem bogaty zbiór! Ja muszę zacząć kompletować książeczki dla Olusia, chcę zacząć od tych kontrastowych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem ile tygodni/miesięcy ma Oluś, ale na sam początek, jak dziecko jeszcze leży, po nic nie sięga, wystarczy jak mu wydrukujesz duże kształty (czarne na białym tle i białe na czarnym), dla mnie to było dużo wygodniejsze od książeczek bo maluch potrafił się długo na nie patrzeć a książeczkę ciężko było tak postawić, żeby się nie zamykała/spadała. Kartkę zawsze można przypiąć do czegoś :)

      Usuń
  2. My Kontrastowa mamy jedna, w sumie chyba bardziej woli te kolorowe. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam dwie kontrastowe, ale w obu jest kolor (kupiłam takie powyżej 3 i 6 miesiąca :P). Dla Ali kupuję i takie tekturowe i zwykłe bo lubi jak jej czytam. W sumie ma już dwie pełne półki. :P Do tego 3 fajne audiobooki :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz :)