9 kwietnia 2015

Karuzela "Piraci" z Canpol babies - recenzja

W lutym wysłaliśmy zgłoszenie do kolejnego testowania z Blogosferze i udało się!

Paczka od Canpol babies z elektryczną karuzelą "Piraci" dotarła do nas akurat w godzinach drzemki Synka. Rzecz jasna spania nie było, zawartość pudełka była ciekawsza. W sumie wcale się nie dziwię, kolorowe misiaczki zerkające z pudełka prezentowały się bajecznie.





Skoro z drzemki nici, to zabraliśmy się za rozpakowywanie. Mama montowała mechanizm, a Syn rozpoczął testowanie pluszaków...





Piracki zestaw zawiera cztery pluszowe zabawki - papugę, małpkę, pandę i tygryska. Każdy pluszak wykonany jest z milutkiego i kolorowego materiału. Intensywne kolory, wystające metki i różne faktury materiałów pobudzą zmysły niejednego malucha. Dodatkowo zwierzątka wydają dźwięki. Małpka piszczy po naciśnięciu brzuszka, a tygrysek, panda i papuga grzechoczą przy potrząsaniu. Zabawki można bez problemu zdejmować z karuzeli, bo są montowane do pałąka przy pomocy rzepów. Jest to ciekawa opcja, gdyż zabawki mogą służyć jeszcze długo po demontażu samej karuzeli. Karuzela posiada też plastikowe lusterko, dodatkowy element uwielbiany przez dzieci.







Montaż karuzeli nie jest skomplikowany i zajmuje dosłownie chwilę. Całość składa się z trzech elementów plastikowych i pozytywki do której montujemy pluszowy pałąk z zabawkami. Daję duży plus za mocowanie do łóżeczka. Jest proste w obsłudze i porządnie utrzymuje karuzele. Nic się nie gibie - jak to bywa w niektórych karuzelach, zupełnie niedostosowanych do klasycznych łóżeczek. Jedyne zastrzeżenie mam do pozytywki. Co prawda wygrywa aż 12 melodii, ale są one bardzo krótkie i głośne, przez co karuzela raczej nie spełni funkcji usypiania.



Karuzela "Piraci" wpadła mi w oko jeszcze przed narodzinami synka i cieszę się, iż mieliśmy możliwość jej przetestowania. Synkowi również bardzo się spodobała, a szczególnie przypadła mu do gustu maskotka pandy. Kolorowe zabawki zachęcają do zabawy i wyciągania po nie rączek. Wykonanie produktu jest bardzo precyzyjne. Jedynym minusem jest głośna pozytywka, bo nie sprawdziła się przy zasypianiu. Gdyby tak wydłużyć melodie i dodać kilka spokojnych, to mamy karuzelę idealną.



5 komentarzy:

  1. Nasza karuzela nie miała zbytniego zainteresowania ;) leżakuje już na strychu, czekając na lepsze czasy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie wygląda ta karuzela. Szkoda, że nie było takiej jak kupowaliśmy karuzelę dla Olusia. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas karuzela od początku 2 m.ż. Córci jest hiciorem nad hiciory ;)
    Czekamy teraz aż przyjdzie właśnie taka elektryczna, bo od nakręcania tej co mamy to już mnie palce bolą :P

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas piraci wciąż są hitem:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mamy tę samą karuzelkę. Jest świetna, synek wyrywa wszystkie zabawki z niej :) zapraszamy do siebie http://kaszka-z-mlekiem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz :)