26 czerwca 2015

Jak kiedyś

Prawie jak kiedyś...
Ja, muzyka w radio, światła latarń i dźwięk silnika... 
Prawie, bo teraz jeszcze On na tylnym siedzeniu w foteliku.


Źródło: www.deviantart.com




4 komentarze:

  1. Prawie od urodzenia jeżdżę z Laura a gdy zdarza się że jadę sama autem bez niej to taka dzwina pustka:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze do niedawna bałam się jeździć z Olą. Teraz robię to z przyjemnością. Też wożę z tyłu, wydaje mi się, że bezpieczniej. Mam lustereczko, dzięki niemu widzę, co porabia... choć przeważnie i tak śpi, auto działa na nią usypiająco :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja dopiero raz jechałam sama z Olkiem autem. Jedyna różnica - płyta Curly Heads gra znacznie ciszej, niż przed porodem. No i auto z czteroosobowego zrobiło się w sumie dwuosoowe, bo cały tył zajmuje wózek... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozmarzyć się można... :)

    Ja dość szybko zaczęłam jeździć sama z Małą samochodem, ale jeszcze brakuje mi takiego luzu, strasznie się spinam, bo tam z tyłu siedzi i jej nie widzę... a wiadomo, że stres za kółkiem nie służy bezpiecznej jeździe.

    Szerokości! ;D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz :)