6 lipca 2015

W skrócie

Od tygodnia mieszkamy u siebie. W ostatnią sobotę czerwca bawiliśmy się na weselu, a w niedzielę przewoziliśmy ostatnie meble. Noc z niedzieli na poniedziałek spędziliśmy już w nowym domu. Cały ten tydzień próbowaliśmy się ogarnąć. Sprzątanie, porządkowanie, układanie, wycieranie, meblowanie, skręcanie, ustawianie... i tak w kółko. Teraz już mniej więcej się odnaleźliśmy. Wszystko ma swoje miejsce, choć kilku mebli jeszcze brakuje. Zostały ostatnie dwa pudełka, ale to drobnica i robota na 15 minut, ale tak naprawdę zwyczajnie mi się nie chce. W międzyczasie wyprawiliśmy pierwsze urodziny Synka. Było cudownie, ale o tym innym razem. Póki co próbujemy wrócić do codziennego rytmu.

Źródło: www.tumblr.com


4 komentarze:

  1. Cudnie, że jesteście u siebie. Wszystkiego dobrego :*.

    OdpowiedzUsuń
  2. To już hasacie po swoim ogródeczku - cudnie! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Własne cztery kąty- marzę już o tym! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. 2 pudełka - to już z górki! ;) super że teraz możecie się delektować poranną kawą na kawałku swojej ziemi! ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz :)